Zobacz pełną wersję : Ignorowanie małego klienta!!!
Pomimo wielu krytycznych uwag dotyczących BabyTv, a w szczególności pomylonych ścieżek dźwiękowych (błędy opisywane od początku istnienia Baby) i bardzo miernej jakości obraz, N-ka nic nie robi w kierunku polepszenia jakości tego kanału.
A przecież dzieci mają chyba prawo do oglądania bajek o normalnej jakości obrazu, a przede wszystkim do niemącenia w głowach. Nie może być tak, że obraz mówi swoje, a dźwięk swoje.
Może N-ka coś wreszcie z tym zrobi, bo jak na razie opisywanie problemów w forum NIC nie daje - 8 lutego leciała bajka z tą samą pomyloną ścieżką dźwiękową którą oglądałem z moją córką 2 miesiące temu!! - ŻENADA!!!!.
Poza tym kanał jest w 100% trafiony i godny polecenia wszystkim rodzicom.
Pomimo wielu krytycznych uwag dotyczących BabyTv, a w szczególności pomylonych ścieżek dźwiękowych (błędy opisywane od początku istnienia Baby) i bardzo miernej jakości obraz, N-ka nic nie robi w kierunku polepszenia jakości tego kanału.
A przecież dzieci mają chyba prawo do oglądania bajek o normalnej jakości obrazu, a przede wszystkim do niemącenia w głowach. Nie może być tak, że obraz mówi swoje, a dźwięk swoje.
Może N-ka coś wreszcie z tym zrobi, bo jak na razie opisywanie problemów w forum NIC nie daje - 8 lutego leciała bajka z tą samą pomyloną ścieżką dźwiękową którą oglądałem z moją córką 2 miesiące temu!! - ŻENADA!!!!.
Poza tym kanał jest w 100% trafiony i godny polecenia wszystkim rodzicom.
Potwierdzam, cały czas są pomylone ścieżki dźwiękowe. Już dzwoniłem na infolinię i niestety nic to nie dało.
Potwierdzam także że kanał jest trafiony i mój bobas bardzo go lubi.
Autorus
romanoff
2007-02-09, 21:41
Pomimo wielu krytycznych uwag dotyczących BabyTv, a w szczególności pomylonych ścieżek dźwiękowych (błędy opisywane od początku istnienia Baby) i bardzo miernej jakości obraz, N-ka nic nie robi w kierunku polepszenia jakości tego kanału.
A przecież dzieci mają chyba prawo do oglądania bajek o normalnej jakości obrazu, a przede wszystkim do niemącenia w głowach. Nie może być tak, że obraz mówi swoje, a dźwięk swoje.
Może N-ka coś wreszcie z tym zrobi, bo jak na razie opisywanie problemów w forum NIC nie daje - 8 lutego leciała bajka z tą samą pomyloną ścieżką dźwiękową którą oglądałem z moją córką 2 miesiące temu!! - ŻENADA!!!!.
Poza tym kanał jest w 100% trafiony i godny polecenia wszystkim rodzicom.
Moim zdaniem dzieci są szkodnikami i drą swoje bezzębne gęby tylko po to, by móc uzyskać coś do żarcia! Srają, śmierdzą, kosztują i nie odwzajemniają miłości ich rodziców. Wychowywane lat kilkanaście, nie dają gwarancji na to, czy nie zostaną złodziejem lub kur...ą.
Hodowla takich niepewnych inwestycji nie jest opłacalna i dziwię się ludziom, którzy w taki, z góry na nierentowność skazany interes, inwestują. Czy Wy na prawdę kochacie te bachory?
Dzieci winny być rodzone fabrycznie! Ich rozwojem i wychowaniem powinny zajmować się właściwe centra edukacji, gdzie nie ma ani zbytnich uczuć ani miłości w ogóle!
Romanoff - gdybym nie czytał twoich wcześniejszych wypowiedzi i nie nabrałbym już pewnego dystansu, byłbym przerażony.
Natomiast teraz powiem tylko, że pachnie mi to komuną.
Ale i tak jestem znieśmaczony.
romanoff :evil:
przeginasz!
Chyba, ze to ... moja ulubiona zabawa, prowokacja :)
Moim zdaniem dzieci są szkodnikami i drą swoje bezzębne gęby tylko po to, by móc uzyskać coś do żarcia! Srają, śmierdzą, kosztują i nie odwzajemniają miłości ich rodziców. Wychowywane lat kilkanaście, nie dają gwarancji na to, czy nie zostaną złodziejem lub kur...ą.
Hodowla takich niepewnych inwestycji nie jest opłacalna i dziwię się ludziom, którzy w taki, z góry na nierentowność skazany interes, inwestują. Czy Wy na prawdę kochacie te bachory?
Dzieci winny być rodzone fabrycznie! Ich rozwojem i wychowaniem powinny zajmować się właściwe centra edukacji, gdzie nie ma ani zbytnich uczuć ani miłości w ogóle!
Uraziłeś mnie :cry:
romanoff
2007-02-12, 16:42
Przecież napisałem prawdę! Trochę dla prowokacji, ale przede wszystkim dla wyrażenia mojej własnej opinii o dzieciach, których nie znoszę!
David! Dlaczego czujesz się urażony? Przecież nie obraziłem nikogo! Również Ciebie! Nie kierowałem moich słów ad personam. Mam po prostu taki punkt widzenia. Fakt! Niezbyt często słyszy się podobne wypowiedzi, ale to nie znaczy, że nigdy nie należy ich prezentować publicznie. Nie kazałem przecież mordować dzieci!
Uważam, że nic złego nie powiedziałem.
Proszę, byście zaprzestali już boczenia się na mnie! Bo nie jest mi zbyt miło! Tutaj powinno nastąpić słowo 'przepraszam'. Nie może jednak nastąpić, ponieważ nie potrafię poczuć się do jakiejkolwiek winy. Za tę nieumiejętność: przepraszam!
Jarosław K.
2007-02-12, 16:47
Pomimo wielu krytycznych uwag dotyczących BabyTv, a w szczególności pomylonych ścieżek dźwiękowych (błędy opisywane od początku istnienia Baby) i bardzo miernej jakości obraz, N-ka nic nie robi w kierunku polepszenia jakości tego kanału.
A przecież dzieci mają chyba prawo do oglądania bajek o normalnej jakości obrazu, a przede wszystkim do niemącenia w głowach. Nie może być tak, że obraz mówi swoje, a dźwięk swoje.
Może N-ka coś wreszcie z tym zrobi, bo jak na razie opisywanie problemów w forum NIC nie daje - 8 lutego leciała bajka z tą samą pomyloną ścieżką dźwiękową którą oglądałem z moją córką 2 miesiące temu!! - ŻENADA!!!!.
Poza tym kanał jest w 100% trafiony i godny polecenia wszystkim rodzicom.
Moim zdaniem dzieci są szkodnikami i drą swoje bezzębne gęby tylko po to, by móc uzyskać coś do żarcia! Srają, śmierdzą, kosztują i nie odwzajemniają miłości ich rodziców. Wychowywane lat kilkanaście, nie dają gwarancji na to, czy nie zostaną złodziejem lub kur...ą.
Hodowla takich niepewnych inwestycji nie jest opłacalna i dziwię się ludziom, którzy w taki, z góry na nierentowność skazany interes, inwestują. Czy Wy na prawdę kochacie te bachory?
Dzieci winny być rodzone fabrycznie! Ich rozwojem i wychowaniem powinny zajmować się właściwe centra edukacji, gdzie nie ma ani zbytnich uczuć ani miłości w ogóle!
Nie rozumiesz tego właśnie dlatego, że dzieci nie masz. Jeżeli kiedyś będziesz miał (czego ci nie życzę, skoro masz takie zdanie) to może zrozumiesz.
romanoff
2007-02-12, 16:58
Jeśli będzie tak, że jakiś embrion zburzy spokój mojej niezależności, ponieważ nie sprawdziło się to lub inne zabezpieczenie, sfinansuję zabieg jego usunięcia lub, jeśli Ona powie zdecydowane 'nie', skłonię ją do oddania dziecka do adopcji.
Wolalbym raczej nie płacić! To zbyteczne koszty, strata dla mnie, a właściwie żaden zysk dla niechcianego potomka! Jestem przeciwny rozbitym małżeństwom i wychowywaniu dziecka przez tylko jednego rodzica, stąd najlepszym rozwiązaniem zdaje się być zaangażowanie rodziny zastępczej, z przeniesiem na nią wszelkich praw.
To chyba odpowiedzialne stanowisko? Nieprawdaż?
Jarosław K.
2007-02-12, 17:03
Jeśli będzie tak, że jakiś embrion zburzy spokój mojej niezależności, ponieważ nie sprawdziło się to lub inne zabezpieczenie, sfinansuję zabieg jego usunięcia lub, jeśli Ona powie zdecydowane 'nie', skłonię ją do oddania dziecka do adopcji.
Wolalbym raczej nie płacić! To zbyteczne koszty, strata dla mnie, a właściwie żaden zysk dla niechcianego potomka! Jestem przeciwny rozbitym małżeństwom i wychowywaniu dziecka przez tylko jednego rodzica, stąd najlepszym rozwiązaniem zdaje się być zaangażowanie rodziny zastępczej, z przeniesiem na nią wszelkich praw.
To chyba odpowiedzialne stanowisko? Nieprawdaż?
Oczywiście, że w większości tak (za wyjątkiem finansowania zabiegu zabicia dziecka, ale może o tym nie będziemy tutaj dyskutować - obaj wyraziliśmy swoje zdanie i może na tym poprzestańmy, bo po pierwsze zapewne nie doszlibyśmy do porozumienia, a po drugie to nie jest właściwe miejsce na takie dyskusje).
kazik601
2007-02-12, 17:20
Kol romanoff nigdy nie czytam tego działu a tu dziś przypadek i trafiam na Twe posty.Jestem pewny że byłeś chwilowo niedysponowany.Pewien pan Kim już dawno wpadł na pomysły wychowawcze w swym kraju.Mam nadzieję że po Twej niedyspozycji już nie ma śladu i tak się zastanawiam jakim byłeś dzieckiem ale raczej na ten temat nie odpisuj.Pozdrawiam dziś trochę słabiej.
romanoff
2007-02-12, 17:28
Jest mi przykro, że z powodu moich przekonań, tracicie do mnie sympatię. Ja nie tracę sympatii dla ludzi, którzy myślą i mówią inaczej.
Moich przekonań nie zmienię! Bez względu na konsekwencje! Bardziej jeszcze jestem świadom moich racji.
Ja nie tracę do Ciebie sympatii, przenigdy!
romanoff
2007-02-12, 17:40
Dziękuję, Piotrek!
Jarosław K.
2007-02-12, 17:47
Dziękuję, Piotrek!
Ja też nie (to chyba nie było do mnie, że ja tracę do ciebie sympatię?).
romanoff jedno jest pewne z projektem dziecko zawsze wyjdziesz na "-" pytanie tylko jaka bedzie roznica bilansow :) (przynajmniej finansowo)
swoja droga musiales miec wiele mlodszego brata/siostre (musisz) zeby tak twierdzic
romanoff
2007-02-12, 18:07
Mam brata, który jest młodszy ode mnie. Dwa lata.
I istotnie, on był zawsze tym młodszym, tym - jeszcze - dzieckiem, za którego ja wszystko musiałem robić.
Ale posiadanie przeze mnie brata nie jest wypadkową dla mojej nienawiści do dzieci. Skąd ona się nagle pojawiła? Nie wiem. I nie próbuję tego analizować. Jest dobrze, jak jest. Poprzestaję na mojej niechęci, którą okazuję w elegancki, choć apodyktyczny sposób. Nie pozwalam na przykład przychodzić do mojego domu komukolwiek, kto prowadzi ze sobą dzieci, nie uczestniczę w zbiórkach pieniędzy i Orkiestrowych, przechodzę niewzruszony obok żebrających na ulicy, ...
Czy pomógłbym dziecku, którego życie byłoby zagrożone? Tak! Tego wymaga człowieczeństwo! I odpowiedzialność wobec słabszego! Ale również wobec słabej, starej i wódą zalanej kobiety, która kiedyś była Kobietą, czeszącą włosy, malującą usto, wyczekującą miłości i rodziny; także wobec zaszczanego i śmierdzącego żula, który kiedyś był młodym i przystojnym chłopakiem, z tysiącem pomysłów na życie i nadzieją na szczęście; wobec wszystkich właściwie!
W ostatniej kolejności... wobec mnie samego! Choć ja i moje nieszczęścia możemy zdawać się nikim i niczym w porównaniu do nieszczęść słabszych ode mnie.
Ja mam niestety brata młodszego o 8 lat ;/
Być może kiedyś weźmiesz na ręce swego syna, urodzonego przez ukochaną kobietę, i wtedy wszystkie Twoje teorie wezmą w łeb. Dzieci można nie lubić, ale ze swoimi jest inaczej
David! Dlaczego czujesz się urażony? Przecież nie obraziłem nikogo! Również Ciebie! Nie kierowałem moich słów ad personam. Mam po prostu taki punkt widzenia. Fakt! Niezbyt często słyszy się podobne wypowiedzi, ale to nie znaczy, że nigdy nie należy ich prezentować publicznie. Nie kazałem przecież mordować dzieci!
Bo jestem przyszłym pedagogiem i wiem, że się mylisz. Poraża mnie sposób Twojego myślenia na temat dzieci, gdyż sam dzieckiem kiedyś byłeś, a wady, które wymieniasz są spowodowane przez kochających rodziców, którzy nie wiedzą co to jest wychowanie.
Nie chcę robić wykładów, więc zakończę temat.
Romanoff ciekawe jakby twoi rodzice mieli taki punkt widzenia jak ty. Taka prosta sprawa , wyskrobali by i po klopocie , co nie? Zreszta to i tak chyba nie temat tego forum...
romanoff
2007-02-15, 18:31
David! Dlaczego czujesz się urażony? Przecież nie obraziłem nikogo! Również Ciebie! Nie kierowałem moich słów ad personam. Mam po prostu taki punkt widzenia. Fakt! Niezbyt często słyszy się podobne wypowiedzi, ale to nie znaczy, że nigdy nie należy ich prezentować publicznie. Nie kazałem przecież mordować dzieci!
Bo jestem przyszłym pedagogiem i wiem, że się mylisz. Poraża mnie sposób Twojego myślenia na temat dzieci, gdyż sam dzieckiem kiedyś byłeś, a wady, które wymieniasz są spowodowane przez kochających rodziców, którzy nie wiedzą co to jest wychowanie.
Nie chcę robić wykładów, więc zakończę temat.
Ja natomiast byłem pedagogiem. Pracowalem dwa lata w szkole podstawowej. To doświadczenie pozwoliło mi określić, jak dalece spełnię się w pracy z młodzieżą lub starszymi dziećmi.
Podjęta przeze mnie decyzja: nie spełnię się!
Udało mi się zamienić szkolnictwo podstawowe na wyższe, ponieważ umożliwiało to moje wykształcenie. Do niedawna jeszcze pracowałem ze studentami. To był zupełnie inny rodzaj i komfort pracy! Właściwie, dopiero na uczelni mogłem w ogóle mówić o komforcie pracy!
Muszę jednak wskazać na pewną rzecz w Twojej wypowiedzi. Skoro jesteś studentem studiów pedagogicznych, nie powinna być Ci zatem obca humanistyka, czyli umiejętność przyjmowania ludzi z ich wszystkimi opiniami i poglądami na życie. Nie możesz doprowadzać do sytuacji, że czyjaś opinia Cię przeraża. Takie, przede wszystkim, emocjonalne stanowisko nie współgra bowiem z istotą humanizmu.
romanoff
2007-02-15, 18:35
Romanoff ciekawe jakby twoi rodzice mieli taki punkt widzenia jak ty. Taka prosta sprawa , wyskrobali by i po klopocie , co nie? Zreszta to i tak chyba nie temat tego forum...
Moi Rodzice nie byli przedmiotem dyskusji, stąd - pozwolisz, proszę - że pozostawię tę kwestię nieskomentowaną.
Muszę jednak wskazać na pewną rzecz w Twojej wypowiedzi. Skoro jesteś studentem studiów pedagogicznych, nie powinna być Ci zatem obca humanistyka, czyli umiejętność przyjmowania ludzi z ich wszystkimi opiniami i poglądami na życie. Nie możesz doprowadzać do sytuacji, że czyjaś opinia Cię przeraża. Takie, przede wszystkim, emocjonalne stanowisko nie współgra bowiem z istotą humanizmu.
Cóż, muszę przyznać, że ciężko mi jest akceptować niektóre poglądy ludzi, jednak to, że ktoś ma poglądy nie zgodne z moimi czy też powszechnie obowiązującymi w społeczeństwie nie znaczy, że nie akceptuję tej osoby.
Twoja osoba, pomimo tej wypowiedzi nadal ma swój urok i chętnie czytam co masz do powiedzenia, choć rzadko się wypowiadam, bo nie widzę takiej potrzeby i zdania o Twojej pokręconej osobowości ./w korzystnym tego słowa znaczeniu/ nie zmieniłem.
romanoff
2007-02-15, 19:24
Dziękuję, David!
wincenty
2007-02-15, 22:06
dzieci są złe do czasu, aż ich sie nie ma (potem trzeba kochać :/)
romanoff przedstawił ciekawą opinię - prawdę mówiąc uznawaną przez 99% singli i 60 % rodziców. Niestety żyjemy w kraju, w którym bycie antykatolikiem (sex bez ślubu i dzieci)jest nielegalne i postawy "antyspołeczne" są nielegale. Taka sytuacja doprowadziła do paranoji. Ludzie boją się wypowiadać swoje zachcianki i potrzeby seksualne, żeby nie być uznanym sa zboka lub pederastę (wg. orzeczeń sądu wliczamy homoseksualistów)
Postawa romanoffa naraża go na więxienie i kary cielesnek, ale pomimo tego, iż mam dwójkę dzieci solidaryzuję się z jego poglądami.
Pozdrawaim
Elvgreen
2007-03-02, 14:39
Przecież napisałem prawdę! Trochę dla prowokacji, ale przede wszystkim dla wyrażenia mojej własnej opinii o dzieciach, których nie znoszę!
hehe. Też tak miałem dopóki nie urodził mi się syn (płeć nie ma tu pewnie znaczenia). I piszę absolutnie poważnie. Spojrzysz na świat z zupełnie innej perspektywy. Jeśli lubisz filmy to podobny efekt przedstawiony jest w "Wywiadzie z Wampirem" Neila Jordana gdy Luis staje się wampirem ;)
Widzi świat w zupełnie innym wymiarze.
Ty będziesz na nowo oglądał filmy, zrozumiesz wiele rzeczy, których nie rozumiałeś do tej pory, zrozumiesz podteksty (podobnie jak to było w przypadku gdy nie rozumieliśmy jeszcze podtekstów seksualnych), zrozumiesz, dlaczego Wilk mówi, że ma takie duże zęby, żeby zjeść kapturka (poprostu odpowiada "daj mi w końcu spokój z tymi pytaniami") itd. itp.
Polecam wszystkim takie doświadczenie. A co najważniejsze - poznaje się nowy wymiar i nową jakość miłości o której nie miało się do tej pory pojęcia.
Pamiętam jak w szkole czytaliśmy o Korczaku i było coś tak niezrozumiałego w tym co zrobił. Po co było ginąć? Mógł się uratować! Dziś wiem, że nie zrobił niczego nadzwyczajnego. Zrobił to co by każdy rodzic zrobił...
romanoff to nie jest jakiś offtopic, abyś pisał jak to nie lubisz "bachorów" Ty też kiedyś nim byłeś. A jak by nie było tych "bachorów" to by nie było studentów. Nie było by studentów nie miał byś pracy. I ty jesteś po pedagogiem. Pomyśl czasem co piszesz, bo jak czytam takie wypociny to mnie krew zalewa. Gdzie są moderatorzy tego forum że takie coś pozwalają?!
vBulletin v3.6.4, Copyright ©2000-2010, Jelsoft Enterprises Ltd.